Renault Fluence ZE – nieliczny ładny koncept ze stajni Renault

Mi osobiście koncepty Renault najmniej podchodzą. Opisuję je nie dlatego, że bardzo mi się podobają, ale dlatego, że warto o nich wspomnieć. Każdy z nich ma coś w sobie, jednak to coś nie jest dla mnie.

Inaczej jest z tym modelem. Co prawda cukierkowy tuning nie leży tak w moim guście, ale za tę linię nadwozia to można wybaczyć wszystko. Prawdziwie sportowy, taki że jak na niego patrzę to widzę przyczajonego lamparta, który przygotowuje się do dynamicznego skoku na ofiarę.

Renault Fluence ZE

Seria ZE jest znana na moim blogu jak np. Renault Zoe. Samochody oznaczone ZE (Zero Emisji spalin) są to auta elektryczne – pewnie dlaczego koncepty posiadają tyle świecących elementów. Samochód ten nawiązuje do obecnego już na rynku samochodu Renault Fluence, który obecnie sprzedawany jest z silnikami spalinowymi.

Renault Fluence ZE

Fluence ZE został przedstawiony na targach motoryzacyjnych w 2009 we Frankfurcie. Klasowo to auto jest pomiędzy Laguną a Megane.

Renault Fluence ZE

Na powyższym zdjęciu wnętrze przypomina mi nieco IPhone’a ;)

Dane techniczne:

  • moc: 95 KM
  • waga: 1 600 kg (sam akumulator 250 kg)
  • zasięg: 176 km
  • max obroty: 11 000
  • moment obrotowy: 226 Nm

Po napisaniu tego posta odnalazłem nowe informacje o tym aucie i inne ciekawsze zdjęcia. Otóż w tym roku, czyli w 2011 zostanie wypuszczona wersja sedan w kilku krajach, w tym: Izraelu, Danii oraz innych krajach Europy. Pewnie w Polsce będzie długo jeszcze niedostępny. W końcu u nas samochody elektryczne dopiero co raczkują.

Renault Fluence ZE

Tak wygląda wersja komercyjna tego konceptu. Jak widać została mocno udomowiana. Nie ma już tego sportowego zacięcia. Auto jest bardziej wyważone i skierowane do biznesmenów z rodziną.

Ciekawostką jest, że jednym z trybów ładowania jest ładowanie w stacjach szybkiego ładowania gdzie przy 400V i 32A (!) auto ładuje się w zaledwie 30 minut. Jest to rewelacyjna informacja i postęp w tej dziedzinie.

Poniżej prezentacja auta we Frankfurcie w 2009 – wtedy jeszcze to auto jaj nie straciło:

Leave a Reply